HOME / Blog / Ból kręgosłupa a fizjoterapia

Ból kręgosłupa a fizjoterapia

Ból kręgosłupa jest jednym z najczęstszych powodów wizyt u fizjoterapeuty. Pacjent zazwyczaj czeka 2-3 dni żyjąc w nadziei, że "samo przejdzie lub rozejdzie się po kościach". Zmęczony uporczywym bólem umawia wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Wizyta kończy się najczęściej przepisaniem środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych w asyście lakonicznej rozmowy o zwyrodnieniach, przeciążeniach lub wypadającym dysku.

Jeśli dobrze uwidoczniliśmy, co nas boli dostaniemy na koniec skierowanie do ortopedy/neurologa. Wizyta u lekarza specjalisty przypieczętowana jest dokładką środków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i rozkurczowych oraz skierowaniem na RTG lub przy "dobrych wiatrach" na rezonans magnetyczny. Następnie należy wykonać wszystkie badania, a czas biegnie.

Każdy fizjoterapeuta wie, że środki przeciwbólowe nie leczą, tylko usuwają informację o bólu. W międzyczasie podczas czekania na badania, wyniki badań oraz efekty terapii lekowej, ostry okres choroby przechodzi w stan przewlekły, a pacjent pozornie lepiej się czuje. Prawda jest zaś taka, że, każdy ostry, niedoleczony okres choroby staje się podłożem do wystąpienia kolejnych zmian strukturalnych i funkcjonalnych w kręgosłupie poprzez kompensacje, zwłóknienia oraz ograniczenia ruchomości. NFZ czeka, aby nam ulżyć w bólu i już za pół roku... dostajemy skierowanie na rehabilitację... laser, pole magnetyczne i może trochę prądu.

Z bólem kręgosłupa do fizjoterapeuty

Jeśli odbyliśmy już długą drogę po przychodniach i laboratoriach diagnostyki obrazowej i nadal boli, udajemy się do fizjoterapeuty. Profesjonalny fizjoterapeuta zbiera wywiad, eliminuje przeciwwskazania, analizuje wyniki badań. Bada naszą ruchomość, siłę mięśni, bolesne miejsca, po czym przechodzi do terapii. Pewne ruchy, bolesne uciski, głębokie rozcieranie powięzi, rozciągania i takie inne "cuda"... Pacjent wstaje, robi kilka kroków i mówi: coś pan zrobił ?! Ja mogę podnieść rękę... nic mnie nie "ciągnie po krzyżu".

Kolejna terapia i znowu podobne działanie... no takie cuda... ręce, które leczą... hmm... tymczasem fizjoterapeuta "wyprasował" nam kilka mięśni często odległych od miejsca bólu, ponaciskał, ponakłuwał, pochrupał i pogadał, wysłuchał, podoradzał. Zdolny, oczytany fizjoterapeuta wie, co zrobić z Waszym bólem, zanim wykonacie pielgrzymkę po przychodniach, bezgłośnie wołając o pomoc.

Nasza strona korzysta z plików cookies w celach zbierania statystyk odwiedzin.

X
X